rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss

Komentarzy (1)

Bajeranci i blagierzy .

  


Blogowanie jest fantastycznym wynalazkiem, jednak gdy wpada w ręce blagierów może przybierać formy jakby wzięte wprost z teatrów lalek .

Bajerant jest postacią jakby z teatrów kukiełkowych. Opowiada opowieści różnej treści, często ciekawe, pobudzające do refleksji, a czasem nawet z morałem . Bywa i tak, że bajeranci nawiązują do rzeczywistości, mądrze ją przejaskrawiają, aby czytelnik mógł poczuć pewną dozę różnorakich emocji. Bajerant wysuwa również wnioski i ocenia cudze czyny, ale sam nigdy nie nadstawia swojego karku ani niczym nie ryzykuje, bo jest przecież tylko bajerantem, który nawet nie podaje swojego nazwiska.

Zupełnie inaczej postępuje blagier . Blagier jest jak marionetka i przyjmuje czyjeś imię , albo udaje cudzą postać . Bywa i tak, że blagier oznajmia, iż poświęca się dla innych i tak wiele przez to ryzykuje, że nie może podać swojego prawdziwego nazwiska. Blagier jest pozorantem doskonałym, który potrafi w sposób profesjonalny odgrywać rolę postaci, którą steruje jednak zupelnie ktoś inny, niewidoczny dla przeciętnego czytelnika . Blagier jest zdalnie sterowany jak marionetka, tyle , że nie przy pomocy niewidzialnych dla oka przeźroczystych żyłek, lecz poprzez zakulisowych reżyserów, którzy wyznaczają mu z dala od widzów treści jakie ma aktualnie prezentować na forum.

Blagier może być równocześnie marionetką, animatorem i aktorem, ale nigdy nie jest reżyserem przedstawienia.

Dobry blagier bywa znacznie skuteczniejszy od najlepszej nawet reklamy .

Oczywiście nie oznacza to wcale, że każdy , kto podpisuje się pseudonimem jest blagierem . Pisanie pod pseudonimem jest uzasadnione, gdy autor pisze tekst samodzielnie i prezentuje własne zdanie, a przede wszystkim jest niezależny ! Niezależność podejmowanych działań jest podstawą wolności, dlatego nawet używając pseudonimu trzeba postępować tak, jakby człowiek pisał pod własnym imieniem i nazwiskiem, bo tylko wtedy można zyskać uznanie również przy określonym pseudonimie, gdyż wszystko, co ma fundamenty oparte na szlachetności i dobrej woli zasługuje na szacunek .

Rajmund Pollak

2010-05-22 | Dodaj komentarz
RnV9rAmS48
2014-06-02 17:13:23
Artykuł jak zwykle słaby. Autor się nie pidopsał i popisał. Zadaje pytania, ktf3re pf3źniej kontestuje, że jest lepiej poinformowany powołując się na bliżej nieokreślone źrf3dło (pewnie chodzi o AKTA). Czekam na zablokowanie Nicka, jak to jest w zwyczaju na tym portalu.


Teatry lalek nie tylko bawią dzieci, ale uczą także dorosłych. Niestety dorośli nie zawsze wiedzą jak wielki nastąpił postęp w sterowaniu funkcjonowaniem i grą marionetek.

Wypada zacząć od podstawowych różnic .

Kukielki kojarzą się przeważnie z widzianymi w dzieciństwie teatrami kukiełkowymi, albo prezentowanymi czasem w telewizji kabaretami pt. "Szopka Noworoczna".

Kukiełki nie mają własnych nazwisk, ale bywają mniej lub bardziej sympatyczne, jednak przeważnie mają wygląd upodobniony do przedstawianej postaci. Z góry wiadomo, że kukiełka mówi głosem aktora, a nie osoby, którą symbolizuje. Zatem mimo, że widzimy kto to może być, to jednak wiemy, że to tylko mniej lub bardziej wesoła, a czasem nawet smutna gra.

Kukły, to już jest zupelnie inna bajka, bo są najczęściej duże, niejednokrotnie wielkości czlowieka i bywają bardzo niesympatyczne. Kukły nie mają własnych imion ani nazwisk, prowokują do ironii, albo do agresji, a służą często do dyskredytacji konkretnych postaci z zycia politycznego, gospodarczego, finansowego itd. itp. Gdy demonstranci niosą kukłę symbolizującą jakiegoś przywódcę to można spodziewać się starć z policją, bo żaden przywódca nie chce aby ktokolwiek kojarzył go z kukłą . Los każdej kukły jest z góry przesądzony, choć bywa różnie , bo kukły teatralne są wielokrotnego użycia.

Kukły teatralne wykonują zazwyczaj bezładne ruchy, zależne od inwencji animatora, jednak nawet najlepszy aktor nie jest w stanie z kukły uczynić postaci budzącej zaufanie publiczności . ( Zupełnie inaczej ma się sprawa z kukiełkami) .

Diametralnie odmiennymi możliwościami dysponują marionetki, czyli bardzo skomplikowane i eleganckie nieraz lalki poruszane zdalnie i mające możliwość odwzorowywania z kunsztem i gracją skomplikowanych ruchów. Kiedyś marionetki były poruszane za pośrednictwem przeźroczystych żyłek niewidocznych z widowni, a teraz już w tę dziedzinę weszła elekronika i bywają teatry posiadające system zdalnego sterowania marionetkami . Marionetki nie mają wlasnych nazwisk, lecz zależnie od prezentowanej sztuki przyjmują imiona lub nazwiska granych postaci. Zatem ta sama marionetka może w jednym spektaklu odgrywać Julię, a w innym Erykę , jednak aktorka, która mówi tekst ma zarówno imię jak i nazwisko i to jej gra oraz umiejętności animatora marionetki decydują o sukcesie całego widowiska .

Gdy zespół w składzie: reżyser, aktor, animator , scenograf i realizator światła jest sprawny i uzdolniony, to widzowie zapominają, że patrzą na marionetkę i są przekonani, że widzą Julię .

Rajmund Pollak

2010-05-21 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Często widuję w hipermarketach Bielska-Białej Policję, która rozmawia z ochraniarzami tak, jakby to byli dawni kumple z jednego komisariatu . Może warto byłoby aby Komendant Miejski Policji sprawdził raporty z wyjazdów służbowych samochodów do sklepów wielkopowierzchniowych i ich celowość ?

Ciekawy jestem czy Policjanci sprawdzają homologacje wag w hipermarketach i czy zrobili w 2009 albo w 2010 roku choćby jedną akcję po cywilu w roli "tajemniczego klienta" , który waży produkty spożywcze zapakowane w siatki , pudełka, torebki , folie itd. i wycenione według napisanego na opakowaniu ciężaru ?

Ja już kilkakrotnie "odkryłem" , że 10 kG ziemniaków może ważyć od 9,6 do 9,99 kG razem z opakowaniem, a przecież powinno być netto, że siatka opisana jako 1kG pomarańcz ekologicznych w cenie ponad 7 zł waży od0,97kG do 0,99 kG razem z siatką i ... oczywiście gdy się podejdzie do obsługi to uzupełniają, ale ja się zastanawiam:

ilu klientów nie jest tak dociekliwych jak ja i uwierzy, że ciężar jarzyn lub owoców podany na opakowaniu jest prawdziwy ?

Ktoś powie, że co to jest te kilka dekagramów, ale jak pomyśli, że to może być 2 dkg na pomarańczach, 3 dkG na cytrynach, 1 dkG na grzybach ...itd. , to może parę ładnych złotych straty się uzbierać .

Rajmund Pollak

2010-05-19 | Dodaj komentarz
ucharowany na maxa
2010-06-02 00:40:32
Gdyby choć jeden biurowiec od którego zależy wysokość premii efektywnościowej miał i pracować w lini montażu i zarobić 2000 złotych to zapewne pierdyknął by tą robotą po minucie.Ja mam na utrzymaniu troje dzieci,żona nie pracuje i szczerze ogarniają mnie już czarne myśli bo brak mi sił do tego co pracodawca wyrabia z ludzmi we Fiacie.Chcemy żyć,godnie żyć!!!!!!Jeśli czymś nie zasłużyliśmy na wyższą premie to stańcie przed nami i powiedzcie CO JEST POWODEM takiej decyzji.
Rajmund Pollak
2010-06-02 09:16:03
@ "ucharowany na maxa" Pana żal jest uzasadniony ! Ujawniłem kulisy tej sprawy właśnie po to, aby pracownicy Grupy Fiat poznali całą prawdę o przyczynach tak niskiej premii efektywnościowej ! Ostateczną decyzję co do kwoty podjęła dyrekcja, ale... liderzy wszystkich związków zawodowych też nie są bez winy,bo popełnili poważne błędy podczas negocjacji ! Gdyby kwotę premii efektywnościowej ustalono podczas negocjacji płacowych obejmujących 2010 rok i wpisano do protokołu, to dyrekcja nie miałaby mozliwości jej zmniejszenia w stosunku do ubiegłego roku ! Pozdrawiam wszystkich pracowników spółek Grupy Fiat Rajmund Pollak


Byłem niedawno jako akcjonariusz na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy PeKaO S.A. i poczułem się jak w... PRL-u . Niby kapitalistyczny bank, a zwyczaje i sposób prowadzenia obrad jak w epoce rozkwitu socjalizmu .

Zaczęło się jak w prawdziwym komunizmie, czyli od sporego opóźnienia początku obrad, bo Zarząd Banku PeKaO S.A. uznał, że i tak go nikt nie odwoła, więc akcjonariusze polscy powinni poczekać jako petenci, aż najważniejsi decydenci znajdą czas na zjawienie się na sali obrad .

Potem była pierwsza konsternacja, bo drobni polscy akcjonariusze zapytali czy elektroniczna maszyna licząca głosy ma odpowiednie homologacje i czy została zarejestrowana w Biurze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych

Mimo negatywnej odpowiedzi przedstawiciela firmy , w której ręce oddano cały system liczenia głosów (nazwy nie podaję bo odradzałbym korzystać z jej usług) rozpoczęto głosowania, przy czym głównej instrukcji jakie są zasady głosowania udzielił człowiek, który nie był ani akcjonariuszem ani osobą posiadającą jakiekolwiek pełnomocnictwa do przetwarzania danych akcjonariuszy.

Przy wejściu na salę już dostrzegłem podział na równych i „równiejszych" jak w dawnym PRL-u.

Zostałem wylegitymowany i dokładnie sprawdzono moje uprawnienia do uczestnictwa w WZA, natomiast Włochów jakoś nikt nie legitymował i nikt nie żądał od nich przedstawienia świadectw udziałowych, uprawniających do głosowań nad uchwałami WZA !

Teraz czytelnikom wyjaśnię czym się różnił „włoski" system wyborczy w dniu 28.04.2010 r. od polskiego . Otóż na przewodniczącego obrad WZA w tym dniu było dwóch kandydatów, a zatem wystarczyłoby w 5 minut wydrukować kartki z dwoma nazwiskami, ostęplować i przekazać akcjonariuszom do decyzji kogo skreślą, a kto zostanie wybrany. Jednak wówczas ktoś z Włochów mógłby się pomylić, a ktoś z Polaków mógłby skreślić kandydata Zarządu Banku, a wszystko pozostałoby poza kontrolą elektroniczną aparatury głosującej, która miała zdolność identyfikacji akcjonariuszy po kartach elektronicznych jakie im wręczono do głosowań .

Zastosowano nowatorski „włoski" system wyborów, który polegał nie na wyborze jednego z dwóch, ale na dwukrotnym podejmowaniu uchwał powołujących na przewodniczącego obrad WZA Banku Polska Kasa Opieki S.A. za każdym razem kogoś innego . Gdybyśmy w Polsce wybierali w taki sposób Prezydenta RP, to trzeba by było co najmniej dziesięciu tur wyborczych , bo mamy przecież 10 kandydatów . Na tym jednak nie koniec włoskich zwyczajów .

Gdy jeden z polskich akcjonariuszy zaproponował zakończyć obrady WZA ze względu na błędy proceduralne , to mimo , że jeszcze nie dokonano wyboru Komisji Skrutacyjnej , to powołany Przewodniczący zarządził głosowanie uchwały nr 3, a wynik głosowania jako pierwszy poznał od „machiny głosowania elektronicznego" elegancki pan, który nie miał do tego żadnych uprawnień , bo nie był ani członkiem Komisji Skrutacyjnej, ani nawet Przewodniczącym Zebrania WZA.

Jako pełnoprawny akcjonariusz podałem wtedy wniosek o zaniechanie głosowań z użyciem systemu elektronicznego.

Ku mojemu zdumieniu nadal nie przeprowadzono wyborów Komisji Skrutacyjnej , natomiast Przewodniczący zarządził glosowanie Uchwały nr 4 i nastąpiła powtórka „włoskiej" demokracji , bo znowu dostęp do wyniku głosowania miał jako pierwszy , nieuprawniony do tego przedstawiciel firmy , która dostarczyła na WZA elektroniczną maszynę do głosowania!

Dopiero po sprzeciwach polskich akcjonariuszy wobec w ten sposób podjętych czterech uchwał wybrano Komisję Skrutacyjną uchwałą nr5 WZA , ale wtedy z kolei nastąpiły poważne wątpliwości czy zachowano warunek tajności głosowania, gdyż czytniki głosów były bez jakichkolwiek zasłon i kamerzyści mogli swobodnie filmować każdego, kto podchodził do czytnika z kartą do głosowania .

Na tym dzisiejszą część mojego sprawozdania z WZA zakończę, bo wiem że wielu czytelników zechce sprawdzić na stronie Banku Polska Kasa Opieki S.A. treść pierwszych pięciu Uchwał WZA i kolejność ich podejmowania.

W następnym fragmencie ujawnię ostrą walkę polskich akcjonariuszy o dywidendę . Dziś o tym nie piszę , bo na ten temat będzie szeroko w mediach od 17 maja b.r., a ja na razie nie chcę wychodzić przed orkiestrę, natomiast wszyscy którzy byli na WZA w Warszawie, wiedzą o co chodzi.

Ciąg dalszy nastąpi.

Rajmund Pollak

2010-05-14 | Dodaj komentarz
analityk giełdowy
2010-05-16 13:29:37
Zatem akcje PKO SA pójdą ostro w górę, bo Włosi jak wchodzą gdzieś w interesy to aby nieźle zarobić ! Doradzam : kupujcie PKO S.A. !
inwestor
2010-05-17 13:39:19
Ja mam lepszą radę ! Sprzedać PZU , a kupić PKO BP ! PeKaO S.A. Włosi już kupili w 60%, zatem i tak już tam rządzą, ale akcji nie będą sprzedawać więc w dłuższej perspektywie też pójdą w górę, ale PKO BP szybciej .
A3YlsQ700pH8
2014-06-02 19:23:43
Super, że w promieniu 100 km ode mnie potswał wreszcie drugi maraton:). Dziękuję.Kwestia techniczna czy można startować w maratonie a być klasyfikowanym w dyszce? Tzn. zmienić zdanie co do dystansu w trakcie biegu?Mam już za sobą start maratoński, chciałbym go powtf3rzyć, ale niestety, ostatnio nie mam za dużo czasu na treningi. Ostatnie długie (a może średnie ok. 20km) wybieganie robiłem w zeszłym miesiącu.


Pod koniec kwietnia b.r. został sprzedany na giełdzie duży pakiet akcji Mennicy . Zatem Skarb Państwa pochopnie pozbył się znaczącej części autentycznej żyły złota i złotówek !

Przedstawiciele Rządu nazwali tę operację : ..." częścią dochodów z prywatyzacji, które zasiliły budżet Skarbu Państwa" , zatem nastąpił kolejny sukces propagandy sukcesu .

Na efekty tej najnowszej "prywatyzacji" nie trzeba było długo czekać, bo już po upływie ok. tygodnia zlotówka zadrżała w posadach i dolar przekroczył wartość 3 złotych, a euro podskoczyło do ponad czterech !

W każdym państwie mennica jest żyłą zlota , która wybija nie tylko monety, ale przede wszystkim jest wizytówką potęgi monetarnej danego kraju .

W Mennicy Warszawskiej wybija się nie tylko obiegowe złotówki, ale również złote i srebrne monety kolekcjonerskie, które zostają na pniu wysprzedawane za wartość od 3 do 10 krotnie wyższą od nominału, wybija się wiele monet dla innych krajów , a także medale okolicznościowe oraz kolekcjonerskie .

Co rok Mennica wypłaca akcjonariuszom przyzwoite dywidendy, bo ma spore dochody .

Sprzedać Mennicę to tak jakby wyprzedawać srebra rodowe , albo ojcowiznę .

Zastanawiam się kiedy ktoś wpadnie na pomysł , aby sprywatyzować Westerplatte, Wawel, Kolumnę Zygmunta, Wały Chrobrego w Szczecinie, Panoramę Racławicką we Wrocławiu , albo Giewont w Zakopanem ?

Już niewiele w naszym kraju pozostało do sprywatyzowania . Kiedyś pokutował dogmat kolektywizacji i niszczono wszelką inicjatywę poprzez upaństwowienie . Teraz osiągnięto drugi biegun absurdu i prywatyzuje się wszystko nie bacząc na długofalowy interes Skarbu Państwa , bo gdyby ktoś dobrze policzył , to z dywidend Mennicy w ciągu 10lat Skarb Państwa miałby więcej pożytku aniżeli z doraźnej sprzedaży akcji , które wyceniono poniżej aktualnego dzisiaj kursu giełdowego.

Rajmund Pollak

2010-05-08 | Dodaj komentarz
kolekcjoner
2010-05-12 16:33:26
Ciekawe czy teraz również srebrne monety pójdą w górę ? Warto również wspomnieć o dwuzłotówkach ze stopu "goldennord" , które najszybciej drożeją !

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 516174
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Niepodległość Polski i Województwo Bielskie - oto jest zadanie ! , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała